................... | version: 22.11.2015 14:02

5.0/5 | 4


Spoglądam przez okno, czekając na ciebie
Za szronem na szybie nie widzę wciąż nic
Czekam na moment, gdy wyznam, że wszystko
Przestało już boleć, zdążyło się zmyć

Gdy wejdziesz po schodach, zapomnę, że kocham
Wymyślę kolejną historię bez dna
Racji nie mając, obarczę cię winą
I zniknę za drzwiami, byś został znów sam

Gdy noc mnie zastanie
Upadnę na twarz
Z wyrzutem sumienia
Poczuję swój strach
Uklęknę przy tobie
I szepnę przez sen
Że nie wiem jak zacząć
Lecz ciągle mam cel

Na próżno szukałam powodów do lęku
By móc ci zarzucić wyblakłość mych barw
Nie mam odwagi powiedzieć „przepraszam”
Maluję na nowo fałszywość za dnia

Być może wymażę z obrazu te plamy
A tło przyozdobię szczerością ze słów
Lecz zanim ujawnię swą słabość do ciebie
Odejdę po cichu, by wrócić tu znów

Gdy noc mnie zastanie
Upadnę na twarz
Z wyrzutem sumienia
Poczuję swój strach
Uklęknę przy tobie
I szepnę przez sen
Że nie wiem jak zacząć
Lecz ciągle mam cel

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: