w deszczu | version: 16.10.2019 13:51
lubię gdy pada. gdy trzymasz
moją twarz w dłoniach.
a języki plączą się nam
nie od słów.
szept klei się do uszu.
podgląda głębokie oczy.
uwodzisz mnie opuszkami ust
tak obłędnie po stopniach.
zagniatasz margines ucha
świadomie i czule
a ziemia obraca się szybciej.
rosnę. niecierpliwe sutki
przybierają barwę krwioobiegu.
jesienne liście ściszają głos
by niebo nie zatrzymało deszczu.
już nigdy nie będzie smakował lepiej.
moją twarz w dłoniach.
a języki plączą się nam
nie od słów.
szept klei się do uszu.
podgląda głębokie oczy.
uwodzisz mnie opuszkami ust
tak obłędnie po stopniach.
zagniatasz margines ucha
świadomie i czule
a ziemia obraca się szybciej.
rosnę. niecierpliwe sutki
przybierają barwę krwioobiegu.
jesienne liście ściszają głos
by niebo nie zatrzymało deszczu.
już nigdy nie będzie smakował lepiej.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating