Pulsującą endorfiną | version: 22.11.2013 23:59

5.0/5 | 3


Miękkie myśli nad rozkołysanym aromatycznym płomyczkiem.
Ilość rozgrzewających herbatek z cytryną podbijająca licytację wraz z mrozem.
Ciepła para unosi się w ten wieczór.
A on kradnie moja wspomnienia.
Rozmyty księżyc, jak moja świadomość.
Bo straciłam poczucie, że to się działo.
Może on tak zabiegał o inną kobietę.
Może inna wywarła na nim takie wrażenie.
Może inną uniósł na rękach nocą.
Jednak to ja mam to w swojej głowie.
Jeszcze parę zdjęć, rozmowy w archiwum…
Dziwi mnie już to, że dla kogoś mogę być naprawdę ważna,
że ktoś może o mnie pamiętać i mile wspominać,
dziwi mnie to, jak o mnie mógłby ktoś marzyć, tęsknić…
Jak niewiarygodne jest to, że komuś mnie potrzeba,
bo tak bardzo mnie brakuje.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
29.11.2013,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating: