Bezpiecznie męczę | version: 27.11.2012 13:57
Przyciąga, wciąga i pochłania.
Kiedy zrozumiem tego urok?
Widzę piękno życia i beznadziejność tej chwili.
Płatki kwiatu zamykają mnie w środku zostawiając mi szczelinę.
Jest wystarczająca bym przeszła i zsunęła się po łodydze.
Znam ten kwiat dobrze i jego paskudną lepką wydzielinę.
Jest ona przeszkodą nie jedyną.
Inna kuje mnie w serce, dlatego nie opuszczę tego kwiatu.
W nim się bezpiecznie męczę,
ale oddycham.
Kiedy zrozumiem tego urok?
Widzę piękno życia i beznadziejność tej chwili.
Płatki kwiatu zamykają mnie w środku zostawiając mi szczelinę.
Jest wystarczająca bym przeszła i zsunęła się po łodydze.
Znam ten kwiat dobrze i jego paskudną lepką wydzielinę.
Jest ona przeszkodą nie jedyną.
Inna kuje mnie w serce, dlatego nie opuszczę tego kwiatu.
W nim się bezpiecznie męczę,
ale oddycham.
Poem versions
- 13.06.2015 19:21
- 27.11.2012 13:57

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating