Druk

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 8


Idę panteonem sławy
Oglądam atomowe zegary
Kiedy wskazówka staje
Z Determinizmem porzucam żale

Ale w uchwale,
Która weszła w nasze życia
Jest jeszcze runo leśnego poszycia
I ja już dojrzały

Owoc w centrum wiary
Doskonałej miłości
We względach polskości
Namiestnik szczęścia

Lektura nocą smakuje
Najbardziej jadowicie...
Kiedy zrywasz z narcyzem początek
Senne odkrycie

Modlitwa końcem świata
Łzą uderza w bruk
Pospolicie, sowicie
Ty Boże, ratuj wydanych przez życie

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.07.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating: