***
Error. Stara wersja mnie
już mówi: nie ma dostępu.
A nowa i tak cię nie wpuści.
Czyli pozostał dyplomatyczny cień,
który odzywa się do ciebie leniwie.
I szeptem: nie usłyszysz, bo nie umiesz
mnie już czytać.
Albo nie chcesz słuchać.
Przez tyle lat otwarta książka zmieniła okładkę.
A to, co w środku, napisane w języku, którego nigdy nie zgadniesz.
Bez tłumaczenia.
Pozostała głośna obojętność.
Cóż. Wybaczenie przyjęte.
Dostęp zabroniony.
Naucz się z tym żyć.
już mówi: nie ma dostępu.
A nowa i tak cię nie wpuści.
Czyli pozostał dyplomatyczny cień,
który odzywa się do ciebie leniwie.
I szeptem: nie usłyszysz, bo nie umiesz
mnie już czytać.
Albo nie chcesz słuchać.
Przez tyle lat otwarta książka zmieniła okładkę.
A to, co w środku, napisane w języku, którego nigdy nie zgadniesz.
Bez tłumaczenia.
Pozostała głośna obojętność.
Cóż. Wybaczenie przyjęte.
Dostęp zabroniony.
Naucz się z tym żyć.

My rating
Do p Marka
Dziękuję, się uczę pisać. To nie wiersz, tylko przemyślenia) pozdrawiamZ zaciekawieniem...
...przeczytałem. Jest tu parę dziwności językowych . Mogę się domyślać skąd.Ale proszę nie ustawać w pisaniu.
My rating