Podróż
spakowała do walizki
ubrania buty drobiazgi
wcisnęła zdjęcia listy wspomnienia
zwinęła w rulon przeszłość
przewiązała sznurkiem od bielizny
przerzuciła wszystko przez ramię
nie mogła tylko pozbierać myśli
rozsypały się po kątach
pochowały w zakamarkach domu
w kurzu pod szafą
musiała je odnaleźć
postawiła bagaż przed drzwiami
niezauważona usiadła w milczeniu
rozprostowała nogi
myśli zaczęły przybiegać
poczuły się znowu jak w domu
pozbierała myśli
noc zakryła swoim całunem drzewa
gwiazdy pochowały się w popłochu
księżyc tylko zerkał wciąż ukradkiem
na samotność która czai się za miastem
ubrania buty drobiazgi
wcisnęła zdjęcia listy wspomnienia
zwinęła w rulon przeszłość
przewiązała sznurkiem od bielizny
przerzuciła wszystko przez ramię
nie mogła tylko pozbierać myśli
rozsypały się po kątach
pochowały w zakamarkach domu
w kurzu pod szafą
musiała je odnaleźć
postawiła bagaż przed drzwiami
niezauważona usiadła w milczeniu
rozprostowała nogi
myśli zaczęły przybiegać
poczuły się znowu jak w domu
pozbierała myśli
noc zakryła swoim całunem drzewa
gwiazdy pochowały się w popłochu
księżyc tylko zerkał wciąż ukradkiem
na samotność która czai się za miastem
COMMENTS
ADD COMMENT
