Dobranoc
U moja droga!
Pisać pani nie umie, ani ja tyciu tyciu.
Porozmawiać chciałbym, ale na próżno o tej porze szukać konkretnej osoby
W szczególności uprzejmej i w kulturoznawstwie obytej!
Pospowiadać chciałbym się niewdzięcznie,
bo wdziękiem obdarowuję jedynie kamienie.
Szlachetne, dodam!
Smutno tak być i nie być w jednym momencie.
Rzucić monetą?
Brzęknie za głośno i sąsiedzi się zlecą.
A ja tylko ogryzek po jabłku!
Sam nadgryziony licznie
Przez nocne wygrymasy...
I popisać jeszcze z panią pragnę,
ale chyba zmysłowość ma znikoma.
Czyli jednak nie pisać, prawda?
I tak słabo widzę sylwetkę.
Zmilknę więc już,
Nie wszystko jednak ma sens głębszy
Czasem się tylko wypatruje
I trudno zakończyć tak miłe spotkanie.
Ja nawiedzony, a pani zamyślona.
Nie klei się.
Dobranoc.
Pisać pani nie umie, ani ja tyciu tyciu.
Porozmawiać chciałbym, ale na próżno o tej porze szukać konkretnej osoby
W szczególności uprzejmej i w kulturoznawstwie obytej!
Pospowiadać chciałbym się niewdzięcznie,
bo wdziękiem obdarowuję jedynie kamienie.
Szlachetne, dodam!
Smutno tak być i nie być w jednym momencie.
Rzucić monetą?
Brzęknie za głośno i sąsiedzi się zlecą.
A ja tylko ogryzek po jabłku!
Sam nadgryziony licznie
Przez nocne wygrymasy...
I popisać jeszcze z panią pragnę,
ale chyba zmysłowość ma znikoma.
Czyli jednak nie pisać, prawda?
I tak słabo widzę sylwetkę.
Zmilknę więc już,
Nie wszystko jednak ma sens głębszy
Czasem się tylko wypatruje
I trudno zakończyć tak miłe spotkanie.
Ja nawiedzony, a pani zamyślona.
Nie klei się.
Dobranoc.

My rating
My rating