Amen

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 4


Że kobieta do woli
tamuje żar
spod powiek
galerii
Świętych światów

Odkrywcza
ziemi i ciszy
niczyjej

Zupełny ugór
negacji
jadalnych i karalnych
ździebeł

U króla nocy
Siłacz dnia
altruista światłoczuły
w łodziach
przez świętą rzekę

Charon stroi gitarę
nad brzegiem Styksu
każe dać garść
monet

Jako Monet
wyrzuciłem swą
ekspresję -
przeklinając los

Zaś potem
obserwowałem
warkocze komet
a Dante

po drugiej stronie
brzegu
podpalił stos

Mój Krzyk
nie wart Zachodu
Eneida odnaleziona

Idę jego
śladami
lecz już

Nie żegnam się
z Nadzieją
Witam się
z Nadzieją
Hymnu liturgią

Wczoraj
Teraźniejszością
I syreny

Umówiony z Wiecznością

Już wiem

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
09.09.2026,  PIERRE

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: