Samosiejki
Kraczemy na lustrze
płaczemy gdy znój
Jednego my serca
to serce widzi Bóg
on panem żywota
i bramy piekielnej
A serce do serca
Kilof kamień spiekota
Pościelmy swe łoże
wieczornej serenady
Spokój lustra próżnia
obroni samosiejka
Bo życie to żywa wiara
płynie, po nas arką
gdzie spokój jest duszy
obudzi usterki
płaczemy gdy znój
Jednego my serca
to serce widzi Bóg
on panem żywota
i bramy piekielnej
A serce do serca
Kilof kamień spiekota
Pościelmy swe łoże
wieczornej serenady
Spokój lustra próżnia
obroni samosiejka
Bo życie to żywa wiara
płynie, po nas arką
gdzie spokój jest duszy
obudzi usterki

My rating