*** | version: 22.07.2010 09:17

0.0/5 | 0


wpadłem dzisiaj w obłęd wielki
pozrwałem wszystkie belki
sufit stanął mi na drodze
aż się rozgniewałem srodze
bo jak zwykle o tej porze
kiedy ranne wstają zorze
miałem zabrać się do pracy
wszystko wszystkim dać na tacy
a tu nagle sufit bach
spadł na łóżko,że aż strach
leżę myślę co tu zrobić
by z pościeli się wyłowić
jedną nogę chociaż zwlec
i do pracy szybko biec
kawał cegły mnie przygniata
jakieś pręty jakaś wata
spadło na mnie tak to wszystko
aż znalazłem się w urwisku
jakie by tu znaleźć wyjście
może jeszcze trochę pośpię
w końcu się nie wali świat
tylko sufit sobie spadł.

Poem versions

 
COMMENTS