prozaicznie | version: 7.09.2016 16:19
dawno nic nie pisałam
przyznam się nie miałam o czym
śniadanie obiad kolacja
i czym tu się ekscytować
wszechobecny zapach trawy
różowy zachód za wzgórzami
pretensjonalny szpaler tui
przestał być poetyckim rauszem
codzienność zgrzebna mnie osacza
z trudem znajduję strzęp miłości
biologia wydaje mi rozkazy
każe jeść każe pić każe żyć
przyznam się nie miałam o czym
śniadanie obiad kolacja
i czym tu się ekscytować
wszechobecny zapach trawy
różowy zachód za wzgórzami
pretensjonalny szpaler tui
przestał być poetyckim rauszem
codzienność zgrzebna mnie osacza
z trudem znajduję strzęp miłości
biologia wydaje mi rozkazy
każe jeść każe pić każe żyć
Poem versions
- 29.01.2017 04:49
- 7.09.2016 16:19
- 7.08.2016 09:53
- 6.08.2016 23:30
- 6.08.2016 23:27

My rating
Moja ocena
pierwsza i trzeciaMy rating
My rating
My rating
Moja ocena
bardzo ! a nawet bardziej !My rating
My rating