czarny bez

author:  Rafał Gatny
5.0/5 | 8


duszniał i ciemniał słońca wrzask
puchły w niebie blaszane werble
dzwoniła ze śmiechem ciemność
reumatyczne upalne nimfy: skwar
teraz o wszystkim zapomnij
z nieba pada czarny bez
jak normalny deszcz ale czarny bez
wpada w myśli przechodniów
bez tego czarnych jak bez

ścieka po twarzach czarny sok
ludzie to zmyty makijaż asfaltu
nieruchomieją mięśnie miasta
stopy nie dźwigną ciężkich ciał
na palcach cicha modlitwa
sypią się oczy w grudki gwiazd
scenariusze samotności



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: