Sztuczne relacje
Wykrochmalony kołnierz
ściska mi szyję,
chociaż nie mój.
Uwiera mnie mocno,
wykrzywia głos.
Założyłam podobny
tylko na chwilę,
do sytuacji równie sztywnej jak on.
Zadzieram głowę,
mówię wyszukanym słowem,
męczę głos w sztucznej konwersacji.
Boli rana zadana
nożem w plecy,
z uśmiechem prosto w twarz.
Fałszywe spojrzenie,
nieszczerość w każdym „Dzień dobry”,
gdy spisek uknuty już jest.
ściska mi szyję,
chociaż nie mój.
Uwiera mnie mocno,
wykrzywia głos.
Założyłam podobny
tylko na chwilę,
do sytuacji równie sztywnej jak on.
Zadzieram głowę,
mówię wyszukanym słowem,
męczę głos w sztucznej konwersacji.
Boli rana zadana
nożem w plecy,
z uśmiechem prosto w twarz.
Fałszywe spojrzenie,
nieszczerość w każdym „Dzień dobry”,
gdy spisek uknuty już jest.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating