Chechło
niebo zrasta się z nadchodzącą jesienią
kłębiaste chmury nabierają ciała
przypominają o bólu o żylastej pamięci
która utkwiła w szczelinach i uwiera co roku
o tej samej porze
kobieta obserwuje wodę
to ona wybrała Laurę
wyrosły z tej samej krwi
a potem bliźniacze ciało zniknęło
pod powierzchnią
nie umie płakać wszystkie wody wylały się
z niej już dawno temu
jeszcze przez jakiś czas należy do tego
co żywe zamyka oczy żeby tylko nie patrzeć
na śmierć
Chechło znów płynie spokojnie
łasi się do sosen które jak dawno niewidziane
siostry jeszcze mocniej wrosły w ziemię
kłębiaste chmury nabierają ciała
przypominają o bólu o żylastej pamięci
która utkwiła w szczelinach i uwiera co roku
o tej samej porze
kobieta obserwuje wodę
to ona wybrała Laurę
wyrosły z tej samej krwi
a potem bliźniacze ciało zniknęło
pod powierzchnią
nie umie płakać wszystkie wody wylały się
z niej już dawno temu
jeszcze przez jakiś czas należy do tego
co żywe zamyka oczy żeby tylko nie patrzeć
na śmierć
Chechło znów płynie spokojnie
łasi się do sosen które jak dawno niewidziane
siostry jeszcze mocniej wrosły w ziemię

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating