Tyle dróg ,a jedna
Na poduszce marzeń tyle słońca świeci
droga bystra oka szlak uniesień wrzosu
zebrać ich do dłoni błękit piękno duszy
ich pojemność w sercu nawet kamień skruszy
kiedy świat się śmieje drzewa puszczają oczka
lecą liście w górę korzeń posąg króla
on to jest błękitem spogląda przez brzozę
kora jej biała poszarpana trochę
tak z kamieniem bywa sedno jego sprawy
wyżłobione literki pora czas odnowy
jest ona jak skarb powie ci o tym świat
u podnóża góry koral drzewo skóry.
12.01.2018r.
droga bystra oka szlak uniesień wrzosu
zebrać ich do dłoni błękit piękno duszy
ich pojemność w sercu nawet kamień skruszy
kiedy świat się śmieje drzewa puszczają oczka
lecą liście w górę korzeń posąg króla
on to jest błękitem spogląda przez brzozę
kora jej biała poszarpana trochę
tak z kamieniem bywa sedno jego sprawy
wyżłobione literki pora czas odnowy
jest ona jak skarb powie ci o tym świat
u podnóża góry koral drzewo skóry.
12.01.2018r.

My rating
My rating
My rating