Gatunek
Gdy byłeś mały,
nominowano Cię na
króla świata.
Poddani zapewniali,
że kwiaty zakwitają
wyłącznie z Twego powodu.
Wyciągałeś pulchną
rączkę a one
na skinienie
różowego palca
dostawały pąsów
i zapachu.
Gdy płakałeś
ptaki milkły, by
nasycić maleńkie
umysły dźwiękiem
z Twojej krtani.
A potem z równie
uzasadnionych powodów
dostałeś w twarz dłonią.
Twardą, zahartowaną
od wymierzania
ludzkiej sprawiedliwości.
I do dziś nie wiesz
gdzie kryje się sedno
bycia człowiekiem.
nominowano Cię na
króla świata.
Poddani zapewniali,
że kwiaty zakwitają
wyłącznie z Twego powodu.
Wyciągałeś pulchną
rączkę a one
na skinienie
różowego palca
dostawały pąsów
i zapachu.
Gdy płakałeś
ptaki milkły, by
nasycić maleńkie
umysły dźwiękiem
z Twojej krtani.
A potem z równie
uzasadnionych powodów
dostałeś w twarz dłonią.
Twardą, zahartowaną
od wymierzania
ludzkiej sprawiedliwości.
I do dziś nie wiesz
gdzie kryje się sedno
bycia człowiekiem.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating