,,głos szarfy"
głos zza oceanu przywdziewasz Ty naga
otulam szarfą darowaną postać inna
kwiat rośnie na skraju
jak słońce wypatruje
tylko dwa razy odpowiada,
dwa razy głos mój szyje.
teraz granat wpada w błękit oczu,
zamykasz, co dotykiem srebrzy i unosi
płynie wreszcie deszczem ciepłego całusa
oderwany na zmianę tracisz by przywierać
śpiewem syren tęsknię księżyca powrotem
szarpie i rozrywa to co portem nie chce.
w wazon złoty na białym stole
ułożyłem napis jak myśli na czole.
jednakie to tańca stroje z obu brzegów
zasiane milczeniem szumu oceanów,
skoczy czasem falą snu ponad oddechem
wtedy otwieramy z ciał duszę i duchem.
https://suno.com/s/8a7Tpz3M2jgyDaMH
2026-06-08 05:54
COMMENTS
ADD COMMENT
