UNDERGROUND
chodzę wciąż ulicami
iskrzących do obłędu reklam
odwiedzam znajome zakamarki
piję piwo w pubie przy Turnham Green
podziwiam soczystą zieleń Green Park
zatracam się w krzykliwej medytacji Piccadilly Circus
tonę w kolorach dialektach i żądzy odfrunięcia do nieba
z puszką coca-coli delektuję się descendencją Underground
gdzie huczą dobroczynne elewatory
czarni grają szatański jazz
a ja modlę modlę się rozkołysany
sam już nie wiem do kogo
iskrzących do obłędu reklam
odwiedzam znajome zakamarki
piję piwo w pubie przy Turnham Green
podziwiam soczystą zieleń Green Park
zatracam się w krzykliwej medytacji Piccadilly Circus
tonę w kolorach dialektach i żądzy odfrunięcia do nieba
z puszką coca-coli delektuję się descendencją Underground
gdzie huczą dobroczynne elewatory
czarni grają szatański jazz
a ja modlę modlę się rozkołysany
sam już nie wiem do kogo

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating