Natrętni goście

5.0/5 | 6


nic się nie chce czemu tak
pies do wyjścia daje znak
chce na spacer prosi panią
a w mej głowie znów to samo

myśli drwiące niepojęte
jak bezdroża ścieżki kręte
jest ich dużo coraz więcej
i ściskają jak obręcze

niczym wbite ostre gwoździe
w moją skroń walą jak moździerz
przepychają jedna z drugą
noc przynoszą ciężką długą

sen odleciał spania brak
a ja myślę czemu tak
w głowie mej wybrały lokum
słyszę je na każdym kroku

odpędzam jak wstrętne osy
trudno takie myśli znosić
pies nie wyszedł ze mną dziś
tak mi ciężko a Ty śpisz.

L.Mróz-Cieślik



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.02.2014,  Renata Cygan

My rating

My rating:  
23.02.2014,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.02.2014,  A.L.