*** (W jednym gardle...)
W jednym gardle nie pomieścisz powietrza,
krzyku i ciszy. Zarośnięta krtań nie wypowie
już żadnego słowa. Nie dostanie tlenu.
Ledwie żywa pamięć przeleje się w inne ciało,
miękko zaśnie i przemieni w krew topniejącą
w ustach. Poza ciałem powoli stanie się martwa.
Kończysz zdanie lękiem o następne.
Pod paznokciami stygną resztki minionego
czasu. Strach zamyka się jak pięść.
Musisz się nauczyć.
Nauczyć krtań nowych słów.
Nie otwierać ust pod przymusem.
Zapomnieć o tym, co boli.
Uważać na szkło. Nie bać się pożegnań.
Nie spieszyć. Zachować dystans.
Nie wstydzić się światła. Nie udawać.
Żyć.
krzyku i ciszy. Zarośnięta krtań nie wypowie
już żadnego słowa. Nie dostanie tlenu.
Ledwie żywa pamięć przeleje się w inne ciało,
miękko zaśnie i przemieni w krew topniejącą
w ustach. Poza ciałem powoli stanie się martwa.
Kończysz zdanie lękiem o następne.
Pod paznokciami stygną resztki minionego
czasu. Strach zamyka się jak pięść.
Musisz się nauczyć.
Nauczyć krtań nowych słów.
Nie otwierać ust pod przymusem.
Zapomnieć o tym, co boli.
Uważać na szkło. Nie bać się pożegnań.
Nie spieszyć. Zachować dystans.
Nie wstydzić się światła. Nie udawać.
Żyć.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Piękne!My rating