* * *
A jednak, mimo wszystko -
piszę, bo palce same
układają świat w litery,
a milczenie jest
głośniejsze niż błędy.
Nie chcę być Mesjaszem
ani tym, co strąca maski -
chcę być cieniem
przechodzącym przez światło,
chcę być niewysłanym listem.
Moja poezja nie zna
alfabetu zwycięzców,
żyje na marginesach
dzienników snów
i raportów z ciszy.
Wciąż uważam,
że największa rewolucja
zaczyna się od haiku
napisanego
na odwrocie paragonu.
piszę, bo palce same
układają świat w litery,
a milczenie jest
głośniejsze niż błędy.
Nie chcę być Mesjaszem
ani tym, co strąca maski -
chcę być cieniem
przechodzącym przez światło,
chcę być niewysłanym listem.
Moja poezja nie zna
alfabetu zwycięzców,
żyje na marginesach
dzienników snów
i raportów z ciszy.
Wciąż uważam,
że największa rewolucja
zaczyna się od haiku
napisanego
na odwrocie paragonu.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ Maksymilian Tchoń
Dziękuję :))Moja ocena
Ostatnia strofa - mistrzostwo!