Tobiasz
Nazbieram ci nazbieram, kwiatów pełen dzban.
Na niebie obłoczki, tobie dzisiaj dam.
Jak w ogrodzie Oliwnym, oliwki się mienią,
zgrabniutkie cichutko spadają dojrzałe na ziemię .
Cały dzban w koszyczku, teraz się mieści,
miłość nadzieja, dzisiaj w tobie gośći.
Tobiasz, wierny przyjaciel, spogląda mi prosto w oczy.
Koralik na szyji, Iga jest przedmieścia,
Chata za wsią, spokój, otręby i zając,
Zborny krzewu roślin, kwiat nadzieją wszystkich.
Tak jak w karuzeli ,wszyscy mamy dostęp
spacer tą aleją koło ziemi dar ,
dar pomorza wybór, czarno biała plansza
granat to jabłuszko ,stół biesiadny okrąg.
Na niebie obłoczki, tobie dzisiaj dam.
Jak w ogrodzie Oliwnym, oliwki się mienią,
zgrabniutkie cichutko spadają dojrzałe na ziemię .
Cały dzban w koszyczku, teraz się mieści,
miłość nadzieja, dzisiaj w tobie gośći.
Tobiasz, wierny przyjaciel, spogląda mi prosto w oczy.
Koralik na szyji, Iga jest przedmieścia,
Chata za wsią, spokój, otręby i zając,
Zborny krzewu roślin, kwiat nadzieją wszystkich.
Tak jak w karuzeli ,wszyscy mamy dostęp
spacer tą aleją koło ziemi dar ,
dar pomorza wybór, czarno biała plansza
granat to jabłuszko ,stół biesiadny okrąg.

My rating
My rating
My rating