Lżejsza | version: 18.02.2022 09:46
Po co wypierać się,
dopóki krąży krew,
trzeba pozbywać się toksyn krzywdy,
oczyszczać ze złogów gniewu i nienawiści.
Dusza stanie się lżejsza,
coraz bardziej przeźroczysta,
aż cienka jak wiedeński strudel
sama z wiatrem popłynie
i odpocznie zaczepiona mgłą
o cierń przedwiosenny,
westchnie
zamiast łkać.
Może nie zapomni,
ale rozpogodzi,
przez co pierwszy dzień wiosny
będzie jej pierwszym dniem.
I wróci do mnie
uśmiechnięta
uśmiechem ze starej fotografii.
To moja dusza, wszystko co mam.
dopóki krąży krew,
trzeba pozbywać się toksyn krzywdy,
oczyszczać ze złogów gniewu i nienawiści.
Dusza stanie się lżejsza,
coraz bardziej przeźroczysta,
aż cienka jak wiedeński strudel
sama z wiatrem popłynie
i odpocznie zaczepiona mgłą
o cierń przedwiosenny,
westchnie
zamiast łkać.
Może nie zapomni,
ale rozpogodzi,
przez co pierwszy dzień wiosny
będzie jej pierwszym dniem.
I wróci do mnie
uśmiechnięta
uśmiechem ze starej fotografii.
To moja dusza, wszystko co mam.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating