Mój strach

auteur:  Malwina
5.0/5 | 6


skrępowany juką przerażenia
znów wydaje niemy okrzyk niemocy.
Do białych ścian wyciąga wygłodzone palce.
Spragnione snu.

Dwustronnym bębnem zawładnął
głuchoniemy wiatr.
Wibruje z dźwiękiem ciemności.

Mój strach ma wciąż otwarte usta.
Chce zdążyć je zamknąć jak sezam.
Zachłannie połykając wyczekiwany
dźwięk Om.

Poem versions


 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
15.03.2020,  mroźny

mes votes

mes votes: