Pat

auteur:  jakub mistral
5.0/5 | 18


Pada od tygodnia
mówią że, grozi nam
powódź,
mamie wylew,
tata nie chodzi,
trzeba podawać mu płynne,
sam
nie przeżuje.
Dzwonię codziennie
uwikłany w prozę,
chleb
na drugim krańcu
stołu
staje w gardle
bezsilnością.

Mówię,
wezmę do siebie.
Starych drzew się nie
przesadza.
Moje korzenie
też trzymają mocno.



 
commentaires


mes votes

mes votes:  
14.11.2017,  kate

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
22.10.2017,  Kajotka

@ Malwina

Dziękuję.:)))))

@ Marek Porąbka

c'est la vie Marku :(
Dziękuje :)

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
22.10.2017,  A.L.

Moja ocena

Świetny wiersz.
Klimaty znajome.
Przerobione.
mes votes:  

mes votes

mes votes:  
22.10.2017,  pola

mes votes

mes votes:  

Moja ocena

świetny...jak zawsze
mes votes:  
21.10.2017,  Malwina

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
21.10.2017,  wroc

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes: