na potem

auteur:  Andrzej Malawski
5.0/5 | 5


Jakoś tak popadam sam
beznadziejnie się plącząc
trwoniąc, miażdżąc
spalam beznadzieję

dobrze się wszystko pochłonie
dobrze się wszystko nasyci
w bezmiar się zagubi
próbując się odnaleźć

ja słyszę
ale muszę setki razy
powtarzać
to samo milczenie

i zostawiam tak
troszeczkę siebie
jeszcze troszeczkę
siebie zostawie.



 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
13.06.2017,  pola

mes votes

mes votes:  
13.06.2017,  A.L.