Strażnicy piekieł

auteur:  Andrzej Malawski
5.0/5 | 3


I w każdym z nas się kłóci
choć krzty rozsądku nie mamy
bo zamiast dać się poznać
my ciągle uciekamy

a miałem czyste serce, sumienie
może ktoś jeszcze z was ma
choć nie wiem i nie zmienię
bo tyle w każdym zła

i byłem kiedyś aniołem
już jestem tylko człowiekiem
i diabła mam tuż pod skórą
i anioł za mną się wlecze

historia się powtórzy
bóg daje o sobie znać
kogo stać jeszcze na prawdę
choć inna niż to się ma

to wszystko jest policzone
stracimy się kiedyś na zawsze
i z prochu znów coś powstanie
i znów historia się zatrze

ty już mi nie wierzysz
zwykła ziemska istoto
bo tyle jest w tobie tej wiedzy
co znów zamienia się w złoto

a poznałem kiedyś boga
a teraz już znam go już lepiej
ma z diabłem pakt podpisany
i śmieje się z nas niestety




Pamięci wczorajszego święta


Nie powinniśmy nigdy zgrzeszyć

Poem versions


 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes: