Potłuczone myśli

auteur:  bronek z obidzy
5.0/5 | 9


W moim lesie żyją sobie graby, nie graby,
jakieś takie do niczego, jak ja,
który gdzieś tam w środku twardy, a słaby.
Podniesiony płomień rozbity przez wiatr.

We mnie samym rosły kiedyś róże, nie róże.
Byle jakie, jakieś takie półkolce, półkwiaty.
Mały książę, wołali za mną, mały książę,
jeż kolczasty z odległej planety.

Dzisiaj w mojej głowie rodzą się myśli ptaki,
poranione przez niebo, potłuczone o ziemię,
a wołają na mnie już wszyscy, byle jaki,
przez to, co wyrasta wokół mnie i we mnie.



 
commentaires


mes votes

mes votes:  

Moja ocena

zyskujesz we mnie stałego czytelnika... pozdrowienia...
mes votes:  

mes votes

mes votes:  
18.07.2015,  Malwina

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
18.07.2015,  Arkadio

dwie pierwsze strofki mi się bardzikej podobały od trzeciej

pozdrawiam

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
18.07.2015,  frymusna

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes: