Dom z kamienia

auteur:  bronek z obidzy
5.0/5 | 9


Co też was dzisiaj matko wieczorem kołysze,
pochyla coraz niżej, aż do samych kolan,
na których, ano właśnie, gdyby jeszcze przyszło,
ponieślibyście innych, aż krzyż by rozbolał.

Nie ten, przed którym czołem, nie z kości słoniowej,
ucieczka ostateczna skończonych żebraków,
maskotka na łańcuszku „dzieci resortowych”
krzyż, który was postawił na swoim z Czworaków.

Odstawcie już pacierze, dajcie spocząć ciału.
(Myślę, że sam Morfeusz tak wami kołysze)
Ech! Synku – ano właśnie, gdyby mu się chciało,
niechby już nie kołysał, lepiej, aby przyszedł.



 
commentaires


mes votes

mes votes:  
28.05.2015,  PIT

mes votes

mes votes:  
27.05.2015,  frymusna

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
27.05.2015,  Damian

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes: