Złote smoki

auteur:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 5


Chodź, mój przyjacielu, spójrz na złote smoki,
Co kluczem żurawim bez końca,
Płyną przez marzeń mglistych potoki
Do zmierzchającego słońca.

Wejdźmy na szczyt szklanej góry,
Wyrosłej ponad obłoki.
Pod nami zostawmy burzowe chmury;
Popatrzmy jak fruną smoki.

Majestatycznie, uparcie, niespiesznie,
Łeb za ogonem, jak łańcuch,
Rytmicznie biją skrzydłami powietrze;
One nie fruną, lecz tańczą!

Zapamiętałe w swym menuecie.
jak ogłuszone melodią ciszy.
Spróbuj zawołać – spróbujmy w duecie.
Może nas który usłyszy!

Poem versions


 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

@Piotr Paschke

dzięki, również pozdrawiam

Komentarz od Piotra Paschke

Podoba mi się ten tekst ! I już ! Pozdrawiam - PP

mes votes

mes votes:  
18.10.2010,  frymusna

My rating

jak bajecznie:)
mes votes: