Niemodna ballada.

auteur:  Anna Maria Kettner
5.0/5 | 8


Jesteś moim aniołem,
rycerzem, jak w średniowiecznej historii
o czystych kochankach.

Wieczorem stojąc na swojej wieży
wypatruję ciebie w zbroi,
nadchodzącego rankiem.

Tętent koni, serc, myśli...
Podnoszę białą chustę
do łzy serdecznej.

By później ją zdmuchnąć
na wietrze.
Do.... serca i rąk twoich.

(A.M.K.) 2013



 
commentaires


mes votes

mes votes:  
03.12.2013,  hagsman

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
16.11.2013,  mroźny

mes votes

mes votes:  
16.11.2013,  A.L.

mes votes

mes votes:  
15.11.2013,  Malwina

mes votes

mes votes: