Fiodor rąbie rzekę

auteur:  bronek z obidzy
5.0/5 | 17


rano gdy jeszcze słońce z sierpem czeka by wejść
w zmarzniętą tajgę która na jego widok cierpnie
fiodor wyciąga bałałajkę
lecz wcześniej idzie rąbać rzekę wracając wolno z pełnym wiadrem
znowu się wpatrzy w sierp nad tajgą i bez rękawic sprawdzi ostrze

czajnik się krztusi indygirką więc mu podstawia czaj z blaszanką
lubi gdy woda smakuje rybą więc od gułagu pije bez cukru
fiodor nastraja bałałajkę
otwiera drzwi siada na progu dziwi go tajga odszroniona
dziwi instrument nastrojony złorzecząc odmrożonej dłoni

dziś fiodor już nie będzie śpiewał zabiera ciężki młot ze sieni
musi przed sierpem bronić rzekę
ile się da przenieść do cienia



 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

Dzięki

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i ściskam mocarnie.

mes votes

mes votes:  

Moja ocena

na Czarnej Hańczy przed Rygolem, na szlaku kajakowym, tuż przed rozstajem - gdzie jedna droga prowadzi Kanałem Augustowskim do śluzy, a druga do Niemna - jeszcze do niedawna stał znak pokazujący strzałkami - w prawo - "Swoboda" w lewo - ZSRR...:) I Nikt w komunie tego nie zdjął - Śluza ma nazwę "Swoboda" :-)
mes votes:  

mes votes

mes votes:  

Moja ocena

Tak tu bardzo rzadko bywasz...pozdrawiam:)
mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

Moja ocena

gratulacje, unosi ...
mes votes:  

mes votes

mes votes:  
10.03.2012,  leszek46

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes: