Pan szary

auteur:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 16


Mężczyzno szary,
Jak żużel wypalony
Do szczętu,
Jak szkło, twardy,
Przezroczysty i kruchy,
Czemu obawiasz się łez?
Mężczyzno szary,
Jak skrzydła
Martwego anioła
Jak pył,
Z którego powstania
Się chełpisz,
Dlaczego żeś nie słuchał
Ojców – Dedali?
Mężczyzno szary,
Niczym Guernica
Okrutny i niezrozumiały,
Mężczyzno,
Który swoją niemoc
Siłą złości wyzwalasz...
Kiedyś dostrzeżesz twarze
Pośród bezładu kształtów
Splątanych linii,
Roztopisz stwardniałą
Skorupę Ziemi.
Spójrz,
Pod lodowcową opoką
Ciągle drży serce.


PS. To takie małe nawiązanie do mojego poprzedniego wiersza sprzed kilku dni pt. "Biała dama"



 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

Moja ocena

szare eminencje naszych dni:)
mes votes:  
14.02.2012,  Monia Jas

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
14.02.2012,  batuda

mes votes

mes votes:  
14.02.2012,  Aga P

ale pojechales

voll
14.02.2012,  batuda

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  
14.02.2012,  renee