Nie umiem głośniej
Mówi coś.
Nie rozumiem.
Pochylam się bliżej.
Cisza
puchnie między nami.
Nie muszę rozumieć
wszystkiego.
Zostaję
na chwilę
w jej świecie.
— pst, pst, pst.
Wytężam słuch.
— Możesz głośniej?
— Nie umiem głośniej.
Przytrzymuje krtań.
Wzrok
poleciał w kąt.
Obok
przygarbieni — inni,
zajęci
dopijaniem chłodnej kawy.
Nikt mnie nie woła.
Boję się,
że mnie nie widać.
W głowie mam tylko:
„Nie umiem głośniej”.
Palec
na spacji.
Nie wiem,
czy nacisnąć.
Nie rozumiem.
Pochylam się bliżej.
Cisza
puchnie między nami.
Nie muszę rozumieć
wszystkiego.
Zostaję
na chwilę
w jej świecie.
— pst, pst, pst.
Wytężam słuch.
— Możesz głośniej?
— Nie umiem głośniej.
Przytrzymuje krtań.
Wzrok
poleciał w kąt.
Obok
przygarbieni — inni,
zajęci
dopijaniem chłodnej kawy.
Nikt mnie nie woła.
Boję się,
że mnie nie widać.
W głowie mam tylko:
„Nie umiem głośniej”.
Palec
na spacji.
Nie wiem,
czy nacisnąć.

mes votes
mes votes
mes votes
mes votes
mes votes