chwile radości
Płynę w ciemności nie czując pośpiechu
przez lepkie gardła miejskich kanałów
piję pomyje, jad smutku i grzechu
przesiąkam zgnilizną pękniętych filarów.
Śpię w mule i błocie, mętna i gnilna
tu rdza spotyka obumarłe trawy.
Słońce niechętnie mi się przygląda
gdy wsiąkam w ciepłą zbutwiałość stawów.
Schodzę pod ziemię, w mrok czarny jak smoła,
w odpadki i kości, gdzie rozkład ma dom.
Cicho opływam to wszystko, co woła
o powrót do pyłu, o ostateczny schron.
A przecież pamiętam! Pamiętam to czucie,
gdy byłam ptakiem, perlista i czysta...
I ciągle noszę to jedno pragnienie,
choć otacza mnie gęsta, lepiąca się maź.
Czekam na jedno muśnięcie światła
na promień, co przetnie ten złóg.
Bym mogła zrzucić śmierci osady,
parując cicho z ostatnich dróg.
By w postaci czystej, przejrzystej mgiełki
oderwać się, zostawić majaki,
wznieść się wysoko, tam gdzie chmury płyną,
ciemne i ciężkie, jak ciężarne ptaki.
przez lepkie gardła miejskich kanałów
piję pomyje, jad smutku i grzechu
przesiąkam zgnilizną pękniętych filarów.
Śpię w mule i błocie, mętna i gnilna
tu rdza spotyka obumarłe trawy.
Słońce niechętnie mi się przygląda
gdy wsiąkam w ciepłą zbutwiałość stawów.
Schodzę pod ziemię, w mrok czarny jak smoła,
w odpadki i kości, gdzie rozkład ma dom.
Cicho opływam to wszystko, co woła
o powrót do pyłu, o ostateczny schron.
A przecież pamiętam! Pamiętam to czucie,
gdy byłam ptakiem, perlista i czysta...
I ciągle noszę to jedno pragnienie,
choć otacza mnie gęsta, lepiąca się maź.
Czekam na jedno muśnięcie światła
na promień, co przetnie ten złóg.
Bym mogła zrzucić śmierci osady,
parując cicho z ostatnich dróg.
By w postaci czystej, przejrzystej mgiełki
oderwać się, zostawić majaki,
wznieść się wysoko, tam gdzie chmury płyną,
ciemne i ciężkie, jak ciężarne ptaki.

@ Charlie Cbdo
To wsteczne liczenie p.n.e jest mylące - Amenhotep II żył w XV w. p.n.e., ale jeden wiek tutaj niczego nie zmienia.To mógł być początek niewoli egipskiej. Jeśli tak, to zapiski o tym mamy, nie ma natomiast żadnych zapisków n/t wyjścia i błądzenia po pustyni przez 40 lat.
Tu już Mojżesz ( jeśli istniał) to pdp pisał komiks
@ PIERRE
Asymilacja z wierzeniami egipskimi była relatywnie słaba, choć zapiski z Elefantyny wskazują na obecny wśród Żydów politeizm jeszcze w V w. p.n.e.A przecież redakcja "kapłańska" zaczęła się wraz z niewolą babilońską już na początku VI w. p.n.e.
Ale a propos Egiptu to wrzucę Ci taki smaczek: w 1969 roku wydano pracę n/t starożytnych tekstów i ich powiązania z tekstami biblijnymi. Jest tam taki fragment o faraonie Amenhotepie II, który żył w XIV wieku p.n.e., czyli w okresie bezpośrednioo przed powstawaniem Pieśni Mojżesza:
"Jego wysokość dotarł do Memfis, jego serce zatriumfowało na wszystkimi krajami, wszystkie ziemie znalazły się pod jego butami. Lista splądrowanych dóbr, które jego wysokość sprowadził: książęta Lutenu - 127 i ich braci - 179, Apiru - 3600, żyjących szasu 15200, Chorytów 36300, żyjących Negesz - 15070 i ich zwolenników 30652, łącznie 89600 ludzi i całe ich mienie".
Chociaż rachunki się nie zgadzają, bo podsumowanie daje 101128 zamiast 89600, ale może tu być coś ciekawego dla Ciebie:
1. Książęta Lutenu - z dużym pdp przyjmuje się, że to potomkowie Lota
2. Apiru - plemię, które pdp dało początek Hebrajczykom
3. Szasu - koczownicy, którzy pdp pierwsi wymyślili Jahwe, jako boga burz i błyskawic, na podobieństwo egipskiego Seta i naszego Peruna. I to tam, w Egipcie, pdp zaczęła się kariera Jahwe.
@ Charlie Cbdo
tak, chodziło o ,,zbutwiały pas"- bez tej zależności bym nie pisał..a pas miał służyć do drogi i by być czujnym ( weźcie pochodnie )- to odwołanie do wyjścia z Egiptu czyli reasumując nie wracanie do kultu obcych bożków..@ PIERRE
Ciekawa zbieżność z moim napomknięciem o zbutwiałości.Natomiast co do Jeremiasza - tu jest mowa o Eufracie, ani chybi jest to tekst z okresu niewoli babilońskiej. Jak wiesz, kapłani wtedy przez kilkadziesiąt lat pisali "pismo" na nowo, pod nowe założenia ideologiczne. Tak się rozpędzili w tym pisaniu, że twarz tzw. "źródła kapłańskiego", czyli babiloński niewolnik Ezdrasz, pomylił swojego bożka Jahwe z bożkiem babilońskim Mardukiem.
Dowody na to są bardzo twarde:
1. Ezd. 1,1
2. Cylinder Cyrusa - linie 9-19
Faktem jest, że komiksy o Spidermanie nie są tak zawiłe. Pomimo tego jest bardzo dużo podobieństw - akcja toczy się w realnym świecie ( Queens, NY vs. Mezopotamia), dotyka realnych problemów aksjologicznych, a główny bohater został w obu komiksach gruntownie przerobiony przez autorów na potrzeby fabuły.
Moja ocena
pewnie nie wiedziałeś, jaka jest wykładnia z pierwszego czytania na jutro..Jr 13, 1-11
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
,,Tak powiedział mi Pan: «Idź i kup sobie lniany pas, i włóż go sobie na biodra, ale nie kładź go do wody!» I kupiłem pas zgodnie z rozkazem Pańskim, i włożyłem go sobie na biodra.
Po raz drugi otrzymałem polecenie Pańskie: «Weź pas, który kupiłeś, a który nosisz na biodrach, wstań i idź nad Eufrat, i schowaj go tam w rozpadlinie skały!» Poszedłem i ukryłem go nad Eufratem, jak mi rozkazał Pan.
Po upływie wielu dni rzekł do mnie Pan: «Wstań i idź nad Eufrat, i zabierz stamtąd pas, który ci kazałem ukryć». I poszedłem nad Eufrat, odszukałem i wyciągnąłem pas z miejsca, w którym go ukryłem, a oto pas zbutwiał i nie nadawał się do niczego.
I skierował Pan do mnie następujące słowo: «Tak mówi Pan: Tak oto zniszczę pychę Judy i bezgraniczną pychę Jerozolimy. Przewrotny ten naród odmawia posłuszeństwa moim słowom, postępując według swego zatwardziałego serca; ugania się za cudzymi bogami, by im służyć i oddawać cześć – niech więc się stanie jak ten pas, który nie nadaje się do niczego. Albowiem jak przylega pas do bioder mężczyzny, tak przygarnąłem do siebie cały dom Izraela i cały dom Judy – mówi Pan – by były moim narodem, moją sławą, moim zaszczytem i moją dumą. Ale oni Mnie nie słuchali».
ps. jest jeszcze inna analogia do Eliasza, który schował się w szczelinie skalnej a kruki go żywiły zanim wyruszył przez pustynię do Sarepty Sydońskiej..