pokój numer cztery

auteur:  Maria Kosaciec
5.0/5 | 9


lampy nie gasną nawet w nocy
sen przychodzi na receptę
a ja czekam aż przestanę się bać

pytają o imię
odpowiadam szeptem
bo głos zgubiłam w korytarzu

za drzwiami kroki pielęgniarki
odmierzają ciszę
która dzwoni w uszach

chciałabym dotknąć deszczu
ale szyba jest grubsza niż obietnice
i nie otwiera się od środka

piszę list do siebie
na serwetce przy śniadaniu
nie mam odwagi go przeczytać

mówią że wyzdrowieję
a ja nie wiem już co to znaczy
być cała



 
commentaires


mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

przejmujący

dziękuję i pozdrawiam
mes votes:  

mes votes

mes votes:  
09.05.2026,  Ula eM