Atleci milczenia

auteur:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 5


Zdobyłem ten szczyt
pokorą, wiarą i uporem
Teraz delektuje się mój mit
Historią idei strapioną

Niesie echo w zakątki świata,
by wyzwolić Wróżby kumaka
Aby dzień nie odchodził
i noc nie nastała

Jutro urodzony żąda złamania
pióra nieśmiało z dziada pradziada
Ryzyko pozostania
w pąku staje się

bardziej bolesne niż
ryzyko fenomenu rozkwitu
Poeta bandyta:
Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Jestem Milijon, bo za miliony
cierpię, kocham i tęsknię
Pełnio wyganiasz mnie stąd
i w miejscu trzymasz,

więc nie stanę się
czymś więcej
Jedynie plonem
co zwieńczy epokę



 
commentaires


mes votes

mes votes:  
16.04.2026,  mroźny

mes votes

mes votes:  
10.04.2026,  Ula eM

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes:  

mes votes

mes votes: