*** /droga do Arizony/
Po szlakach przeciwnych wędrują,
choć ona* z gór wietrznych wypływa,
kaniony przemierza, pustynie,
by tańczyć po zielonych niwach.
A on* na swych skrzydłach przez życie
zmierza ku szczytom Arizony,
rozsławia imię Świętej Anny,
wolności i słońca spragniony.
Czasami zetkną się ich drogi,
przez chwilę spojrzą sobie w oczy
i... choć kierunków swych nie zmienią,
będą powracać do tej nocy.
*rzeka Kolorado
*wiatr Santa Ana z południowej Kalifornii
Wiersz inspirowany obrazem autorstwa Marcina Jacha.
choć ona* z gór wietrznych wypływa,
kaniony przemierza, pustynie,
by tańczyć po zielonych niwach.
A on* na swych skrzydłach przez życie
zmierza ku szczytom Arizony,
rozsławia imię Świętej Anny,
wolności i słońca spragniony.
Czasami zetkną się ich drogi,
przez chwilę spojrzą sobie w oczy
i... choć kierunków swych nie zmienią,
będą powracać do tej nocy.
*rzeka Kolorado
*wiatr Santa Ana z południowej Kalifornii
Wiersz inspirowany obrazem autorstwa Marcina Jacha.
commentaires
ajouter un commentaire
