juhasom | version: 28.05.2016 21:16
Odchodzę od was, lecz wy posiedźcie.
Siedźcie juhasi przy ogniskach.
Czas was nie goni, więc się nie spieszcie,
to tylko ja, maleńka iskra
odchodzę od was środkiem nocy,
niedługo dalej halnym ścięty,
nie jak ten wóz, co niebem toczy
na wielkich kołach oczy świętych.
Więc nie szukajcie mnie, tam w górze,
(niebem się bawią marzyciele)
ja nie odchodzę aby umrzeć,
odchodzę tylko cząstką siebie.
Częścią Jakuba, brata, szwagra,
może któregoś z apostołów,
więc jeśli dziś nas wiatr potarga,
jutro wstaniemy znów z popiołów.
Siedźcie juhasi przy ogniskach.
Czas was nie goni, więc się nie spieszcie,
to tylko ja, maleńka iskra
odchodzę od was środkiem nocy,
niedługo dalej halnym ścięty,
nie jak ten wóz, co niebem toczy
na wielkich kołach oczy świętych.
Więc nie szukajcie mnie, tam w górze,
(niebem się bawią marzyciele)
ja nie odchodzę aby umrzeć,
odchodzę tylko cząstką siebie.
Częścią Jakuba, brata, szwagra,
może któregoś z apostołów,
więc jeśli dziś nas wiatr potarga,
jutro wstaniemy znów z popiołów.
Poem versions
- 30.05.2016 19:37
- 28.05.2016 21:16

mes votes
mes votes
mes votes
mes votes
mes votes
mes votes
Moja ocena
bardzo mnie ujął, czytałam kilka razy, bo znalazłam w nim echa poezji romantycznej, dla mnie najpiękniejszejmes votes
mes votes
mes votes
mes votes
mes votes
mes votes