ku chwale | version: 3.08.2011 01:20
ku chwale gnicia
żyletką przegrywasz
żałobne nuty
na nibyskrzypcach
dźwięki opornie
łączą się w jęki
łzy zalewają
twą nibyprzyszłość
życie bez celu
skraca Ci struny
tętniącą dłonią
szukasz zbawienia
wierzysz, że cisza
przyzna Ci rację
a mrok odzieje
w niebieską suknie
i gdzieś tam u góry
nad Mount Everest
zagrasz w warcaby
zostaniesz dj-em
staniesz się sławny
będziesz premierem
różowym słoniem
tapczanem z wełny
to głupie
celem życia
jest śmierć
nie Twoim
a życie to bonus
nagroda za nic
to tylko chwila
póki żyjesz
krwawisz
żyletką przegrywasz
żałobne nuty
na nibyskrzypcach
dźwięki opornie
łączą się w jęki
łzy zalewają
twą nibyprzyszłość
życie bez celu
skraca Ci struny
tętniącą dłonią
szukasz zbawienia
wierzysz, że cisza
przyzna Ci rację
a mrok odzieje
w niebieską suknie
i gdzieś tam u góry
nad Mount Everest
zagrasz w warcaby
zostaniesz dj-em
staniesz się sławny
będziesz premierem
różowym słoniem
tapczanem z wełny
to głupie
celem życia
jest śmierć
nie Twoim
a życie to bonus
nagroda za nic
to tylko chwila
póki żyjesz
krwawisz
Poem versions
- 3.08.2011 19:30
- 3.08.2011 01:39
- 3.08.2011 01:20

hm
zdecydowanie ciekawe, hmmmmmm i cóż Autor miał na myśli? ;).
przerwa w nieistnieniumes votes