Zgniły chłopiec

author:  Czarne szczenięta
4.3/5 | 3


W moim życiu wydarzyło się coś dziwnego
Boje się wychodzić
Bo może się to powtórzyć pod inna postacią

Szepty
Szepty
Szepty
Chowam pod języki

To było w nocy, miałem 5 lat
A za oknem chodził potwor z głowa smoka
Próbowałem kogoś obudzić, ale nie udało się
Spacerowało po parapecie
Tam i z powrotem
To nie był gołąb
To był smok

Szepty
Szepty
Szepty
Chowam pod języki

Brak dla mnie przestrzeni w miejscu w którym stoję
Szepty szepty szepty
Ciągle się ich boję

During translation:


 
COMMENTS


szepty ...

polecam:

http://www.youtube.com/watch?v=HCRqFdt6wSI

My rating

My rating:  

r

przemyślałam to i masz rację, dzięki

Moja ocena

proza zapisana wierszem wciąż pozostaje prozą

refren i ostatnia strofa oddają niepokój, szaleństwo, klaustrofobię

pierwsza i druga strofa pomiędzy monologiem a miniaturką prozą
My rating:  
04.05.2011,  LilaNocna