Zgniły chłopiec
W moim życiu wydarzyło się coś dziwnego
Boje się wychodzić
Bo może się to powtórzyć pod inna postacią
Szepty
Szepty
Szepty
Chowam pod języki
To było w nocy, miałem 5 lat
A za oknem chodził potwor z głowa smoka
Próbowałem kogoś obudzić, ale nie udało się
Spacerowało po parapecie
Tam i z powrotem
To nie był gołąb
To był smok
Szepty
Szepty
Szepty
Chowam pod języki
Brak dla mnie przestrzeni w miejscu w którym stoję
Szepty szepty szepty
Ciągle się ich boję
Boje się wychodzić
Bo może się to powtórzyć pod inna postacią
Szepty
Szepty
Szepty
Chowam pod języki
To było w nocy, miałem 5 lat
A za oknem chodził potwor z głowa smoka
Próbowałem kogoś obudzić, ale nie udało się
Spacerowało po parapecie
Tam i z powrotem
To nie był gołąb
To był smok
Szepty
Szepty
Szepty
Chowam pod języki
Brak dla mnie przestrzeni w miejscu w którym stoję
Szepty szepty szepty
Ciągle się ich boję

szepty ...
polecam:http://www.youtube.com/watch?v=HCRqFdt6wSI
My rating
r
przemyślałam to i masz rację, dziękiMoja ocena
proza zapisana wierszem wciąż pozostaje proząrefren i ostatnia strofa oddają niepokój, szaleństwo, klaustrofobię
pierwsza i druga strofa pomiędzy monologiem a miniaturką prozą