Skargi dolin II

author:  bronek z obidzy
5.0/5 | 4


(Boli gdy słychać z góry skargi dolin..)

Wilgotna mgła okryła szatą,
ramiona gór, wychudłe granie
przyniosła ulgę górskim barkom
dopiero, co ubiczowanym.

Niech spoczywają zdjęte z krzyży,
zakryte przed zawistnym okiem
dolin, roztoczy, małych wyżyn,
które też chciały by wysoko
dźwignąć ku niebu swoje plecy,
by tylko wzrokiem biczowane
mogły odpocząć, goić, leczyć,
zgięte, zdeptane, przeorane.

Dla nich jest płaszcz cuchnący smogiem,
jak gwoździe powbijane krzyże
przy każdym grobie, każdej drodze,
by pleców nie podniosły wyżej.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
28.10.2014,  jacek v

My rating

Super
My rating:  
02.02.2011,  jadolina

My rating

My rating:  
01.02.2011,  frymusna