Czym dalej w las
Nie myślę o tym, gdy mi w oku
czasami z bólu łza się kręci,
gdy gdzieś się świat obraca w popiół
i wniebogłosy płaczą dzieci.
Gdy się skaleczę, nie owijam,
niech sucha ziemia się napije,
może gdzieś tam, gdzie świat umiera,
zostawią krew niewinnym w żyłach.
Gdy jestem zły, na złość nie piję,
trzeźwo obieram dobre cele.
Choć przy tym wiem, że nie ominę
tych, wypłukanych przez nadzieję,
Nie budzę innych nadaremnie,
nawet gdy wstaję niewyspany,
ciesząc się tym, że nie pode mną,
niewybudzone śpią wulkany
i choć mi źle, to nie narzekam,
nie wznoszę rąk, nie sięgam wyżej,
dopóki jeszcze cień człowieka
mogę odróżnić z lasów krzyży.
czasami z bólu łza się kręci,
gdy gdzieś się świat obraca w popiół
i wniebogłosy płaczą dzieci.
Gdy się skaleczę, nie owijam,
niech sucha ziemia się napije,
może gdzieś tam, gdzie świat umiera,
zostawią krew niewinnym w żyłach.
Gdy jestem zły, na złość nie piję,
trzeźwo obieram dobre cele.
Choć przy tym wiem, że nie ominę
tych, wypłukanych przez nadzieję,
Nie budzę innych nadaremnie,
nawet gdy wstaję niewyspany,
ciesząc się tym, że nie pode mną,
niewybudzone śpią wulkany
i choć mi źle, to nie narzekam,
nie wznoszę rąk, nie sięgam wyżej,
dopóki jeszcze cień człowieka
mogę odróżnić z lasów krzyży.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Jednak
pierwszy wers w/g mnie niefortunny - 'o tym', ma Autor na myśli swój ból fizyczny, a tu się czyta, że nie myśli o obracaniu się świata w popiół etc.Nie myślę o nim, gdy mi w oku
łza bólu czasem się zakręci
czy coś w tym stylu.
My rating