Cierpliwie
wymieniasz imiona swoich aniołów
w przypadkowej kolejności
noszą dobrze skrojone garnitury
a w teczkach niepokoje
w twoim domu osiadają
jak kurz widoczny dopiero pod światło
na stoliku szklanka z niedopitą whisky
zapach dymu z nerwowo palonego papierosa
i niesmak w ustach
przecież to nie ty paliłaś
wszystkie mosty w tym dniu
wydartym wczoraj z kalendarza
nad ranem uczysz się od nowa
słówek i łączenia barw
zawsze chciałaś malować
ciągle czekam na obraz
wtedy napiszę wiersz
o tym jak powróciłaś
do siebie na stałe
w przypadkowej kolejności
noszą dobrze skrojone garnitury
a w teczkach niepokoje
w twoim domu osiadają
jak kurz widoczny dopiero pod światło
na stoliku szklanka z niedopitą whisky
zapach dymu z nerwowo palonego papierosa
i niesmak w ustach
przecież to nie ty paliłaś
wszystkie mosty w tym dniu
wydartym wczoraj z kalendarza
nad ranem uczysz się od nowa
słówek i łączenia barw
zawsze chciałaś malować
ciągle czekam na obraz
wtedy napiszę wiersz
o tym jak powróciłaś
do siebie na stałe

Najbardziej podoba mi się
przecież to nie ty paliłaśwszystkie mosty w tym dniu
wydartym wczoraj z kalendarza
Dziękuję
Wszystkim za zajrzenie :)@ Marek Porąbka
Dziękuję :)@ Bartosz Kostrzewa
Bardzo mi miłoMy rating
Moja ocena
Piękny wiersz, gratuluję.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Doskonały wiersz, dawno nie widziałem tutaj takiego dobregoMoja ocena
Cały doskonały, plus premia specjalna za pierwszą zwrotkę.My rating