zabawny plac
zabawki leciały z nieba
kulając się po płytach
grube zadyszane dzieciaki
nie mogły się schylać
odpychały zgrabnie chude
wdeptując w ziemie
obieg zamykały
frytki z frytobudy
okraszone majonezem
czekały na dzieci
do stołu wołające
częstowały lemoniadą
wróbli furkot skoczny
tańczył z okruchami
głosy starych ludzi
obrażone z pretensjami
gzuby drące przeszkadzają
kiedyś pilnowali
teraz każdy sobiepanek
patrz wypina
na nas starych zadek
plac przyblocznych zabaw
pustoszał wieczorem
w piachu grzebał kot
pies merdał ogonem
młodzież na ławeczkach
odpalała w czas
nocnej zmiany
kulając się po płytach
grube zadyszane dzieciaki
nie mogły się schylać
odpychały zgrabnie chude
wdeptując w ziemie
obieg zamykały
frytki z frytobudy
okraszone majonezem
czekały na dzieci
do stołu wołające
częstowały lemoniadą
wróbli furkot skoczny
tańczył z okruchami
głosy starych ludzi
obrażone z pretensjami
gzuby drące przeszkadzają
kiedyś pilnowali
teraz każdy sobiepanek
patrz wypina
na nas starych zadek
plac przyblocznych zabaw
pustoszał wieczorem
w piachu grzebał kot
pies merdał ogonem
młodzież na ławeczkach
odpalała w czas
nocnej zmiany

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating