Przedłużająca się jesień...
Schodami schodzisz w dół kręty
W zmierzch zachodzącego słońca
Wiedz, że będzie tak i życie
Nie mające końca, idziesz w górę
Słońce wschodzi ponad nami
Ze złem ty ruszaj w boje
I nie chroń się kłamstwami
To życie przybiera taki kształt
Raz w górze, raz na dole
Acz smaku jego poznasz słodycz
I również co to znoje...
Liść zaszeleści w spirali wiatru
Puszka łopoce głucho
To nic, że mokro wszędzie,
wilgotno i nie sucho...
W zmierzch zachodzącego słońca
Wiedz, że będzie tak i życie
Nie mające końca, idziesz w górę
Słońce wschodzi ponad nami
Ze złem ty ruszaj w boje
I nie chroń się kłamstwami
To życie przybiera taki kształt
Raz w górze, raz na dole
Acz smaku jego poznasz słodycz
I również co to znoje...
Liść zaszeleści w spirali wiatru
Puszka łopoce głucho
To nic, że mokro wszędzie,
wilgotno i nie sucho...

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating