grzybo- branie

author:  Wiesława Bień
4.5/5 | 8


Ledwie wyrosłem z dzieciństwa
A już kłopoty na drodze
Jedną mi dali nogę
Gdzie ręce
W głowę zachodzę
Stałem pod dębem dzień cały
A już wieczorem zdębiałem
Tuż obok mojego lica
Wyrosła piękna grzybica


Szarpnąłem źrenicą
jak inwalida - bezręki
Wrażliwy na kształt niewieści
I nieodporny na wdzięki

Stanąłem jak struna słupem
I żeby paść jej łupem
Dygnąłem nogą zmysłowo
Zalotnie wstrząsnąłem głową

Grzybica uśmiech posłała
Aż noga mi spąsowiała.
Wnet czule szepnęła w oczy-
Prawdziwy! Pan jest uroczy!

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
06.10.2012,  nexwell

My rating

My rating:  

Moja ocena

jak zwykle niezwykłe
My rating:  
30.07.2012,  bezecnik

My rating

My rating:  
29.07.2012,  0364

My rating

My rating:  

:)

Fenomenalne...

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Urocze...
My rating:  
28.07.2012,  Renata Cygan