Męczy mnie taki stan
Szczelnie okna zasłaniam
razi mnie słońce i męczy
gdy zmartwieniami styrana
na nic już nie mam chęci
wewnętrzną swą walkę toczę
dzień moim jest utrapieniem
tylko wieczory i noce
stają się ukojeniem
wtedy jakoś mi lżej
choć snu za mało ciut
dlatego z przyczyny tej
szybko zwala mnie z nóg
niejedna mam taki stan
lecz cóż to za pocieszenie
udrękę tę dobrze znam
chyba już tego nie zmienię
i żadne to przesilenie
zamykam żaluzje mrok tworzę
a gdy odejdzie zwątpienie
znów promyk powitam na dworze.
razi mnie słońce i męczy
gdy zmartwieniami styrana
na nic już nie mam chęci
wewnętrzną swą walkę toczę
dzień moim jest utrapieniem
tylko wieczory i noce
stają się ukojeniem
wtedy jakoś mi lżej
choć snu za mało ciut
dlatego z przyczyny tej
szybko zwala mnie z nóg
niejedna mam taki stan
lecz cóż to za pocieszenie
udrękę tę dobrze znam
chyba już tego nie zmienię
i żadne to przesilenie
zamykam żaluzje mrok tworzę
a gdy odejdzie zwątpienie
znów promyk powitam na dworze.

My rating
My rating
Moja ocena
Lucynko, słoneczko zaświeci, w ogrodach kwiaty zakwitną i stan owy barwy zmieni, wiersz dobry bardzoMoja ocena
skąd ja to znam...ten stan oczywiscie - takze ...witaj w klubieMy rating
My rating