Nota bene

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 5


Prawdziwe dzieło
nie zamyka ust,
bo cisza jest artylerią potężniejszą
od słów

I argumentem, który
trudniej obalić

Jest drabiną do Nieba -
otwiera kolejne piętra
świadomości

Chemią między
drutem kolczastym Wschodu,
a gołąbkiem pokoju
Zachodu

wszystko płynie,
a w górze rozwiewa
smugi po próbie
samostawnowienia

A ja rzucam kamienie
powstaje fala
koloru granatu

uszczypnie trochę czasu
poślizgnie się na promieniu
wyleje się trochę morza
z jego ciekłej pewności

Poznamy się
na wakacjach
i Koheleta
na jachcie

Ty - język płomienia
Ja - język oceanu

Ostatnie krzyżowanie

W sprawie polifonii ciszy
dialektyki milczenia
Trzykropek salwy
spekulacje

Jesteśmy językiem
bez kości

Przegłos mi świadkiem -
mamy dusze

ale gdybające

Choć
Jutro nie umiera
Wczoraj zawsze się rodzi

Jest zawsze wierne
logowaniu

do chmury



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.06.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating: